Na rynku nieruchomości zaczyna się właśnie bardzo ciekawy moment.
Zmiana modelu rozliczeń w Otodom może spowodować, że od kwietnia liczba ofert na największym portalu ogłoszeniowym w Polsce wyraźnie spadnie. Już dziś widać, że część deweloperów oraz agencji nieruchomości ogranicza publikację ogłoszeń na portalu.
To oznacza jedną ważną rzecz.
Przez ostatnie kilkanaście lat wielu poszukujących przyzwyczaiło się do myślenia, że „wszystkie oferty są na portalach”. Rynek trochę sam utrwalił ten sposób szukania nieruchomości.
Jeśli jednak liczba ofert na największym portalu zacznie wyraźnie spadać, poszukujący bardzo szybko zauważą, że coś przestaje się zgadzać. Że na portalu nie ma wszystkiego.
Na początku może to oznaczać mniej telefonów. To naturalna reakcja rynku na zmianę. Ale po pewnym czasie poszukujący zaczną zadawać sobie pytanie: gdzie są pozostałe oferty? I wtedy odpowiedź zacznie być coraz bardziej oczywista.
U agentów nieruchomości.
Zwłaszcza u tych, którzy pracują w systemie MLS – system wymiany ofert, gdzie oferty są współdzielone między biurami i dostępne dla wielu agentów pracujących z Klientami. Często to tam właśnie tworzony jest rynek offmarket, gdzie odbywa się sprzedaż wyjątkowo atrakcyjnych ofert.
Możliwe więc, że jesteśmy właśnie w momencie zmiany modelu poszukiwania nieruchomości w Polsce. Z modelu opartego wyłącznie na portalach ogłoszeniowych w stronę modelu bardziej opartego na współpracy agentów i pracy z poszukującym.
Najbliższe miesiące pokażą, czy rynek rzeczywiście pójdzie w tym kierunku.
Jedno jest pewne. Zaczyna się bardzo interesujący eksperyment rynkowy.