Oficjalnie do Busieness Insider

 
Szanowni Państwo,
 
Piszę do Państwa w sprawie artykułu, który ukazał się przedwczoraj na łamach BI, dotyczącego pośrednictwa w obrocie nieruchomościami.
 
Jestem pośrednikiem w obrocie nieruchomościami od 5 lat, prowadzę agencję nieruchomości wraz ze wspólniczką, wcześniej pracowałem w portalach ogłoszeniowych dla branży nieruchomości w Agorze oraz PolskaPress. Od wielu lat szkolę pośredników nie tylko w mojej firmie, ale też tych z innych agencji nieruchomości, jak być lepszym pośrednikiem. Znam polski rynek pośredników jak mało kto w Polsce. Zdaję sobie sprawę z bolączek trapiących ten zawód, opinii Klientów, różnych modeli pośrednictwa, czy standardów tego zawodu. Podejrzewam, że niewiele osób na naszym rynku ma tak szeroką wiedzę na temat branży.
 
Jestem też aktywnym członkiem Warszawskie Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami aktywnie promując najwyższe standardy pośrednictwa.
 
Sam jestem współwłaścicielem agencji nieruchomości, w której uczymy naszych agentów najwyższych standardów obsługi Klientów. Działamy w modelu zbliżonym do tego, w jaki sposób działają pośrednicy w USA czy Kanadzie, ale przede wszystkim tak, jak ja sam chciałbym być obsłużony przez pośrednika zlecając mu sprzedaż nieruchomości bądź poszukiwania wymarzonej nieruchomości.
 
Działamy reprezentując interesy naszych Klientów obsługując tę stronę transakcji, która zleca nam usługę. Nie wymuszamy na Klientach konieczności korzystania z naszych usług, pozostawiając decyzję Klientom, czy chcą korzystać z naszych usług, zlecając nam taką usługę czy też samemu podejść do transakcji zakupu lub sprzedaży
nieruchomości.
Działamy tak, że nasi Klienci z przyjemnością polecają nas swoim znajomym.
 
Czytając artykuł, który pojawił się na Waszych łamach zdecydowałem się napisać do Państwa w nadziei, że uda mi się namówić osobę odpowiedzialną za publikację artykułów, redaktora naczelnego do krótkiej rozmowy ze mną.
Wspomniany przeze mnie wyżej artykuł nie jest podpisany przez dziennikarza, co może sugerować, że jest pisany pod SEO lub jest częścią kampanii natywnej.
 
Tym niemniej czytając treści w nim zawarte mój świat, który staram się budować, w nadziei na lepszą jakość usług pośrednictwa lega w jednym momencie w gruzach.
 
Proszę zastanowić się, jak Państwo czulibyście się pracując w mediach online, wydając płatne treści najwyższej jakości znajdując w sieci artykuł opisujący metody, w jaki sposób pominąć Państwa system płatności za treści najwyższej jakości z takim mozołem budowane od lat.
 
Sam korzystam z usług takich, jak dentysta, nauczyciel języka, opiekunka do dziecka, kupuję torty przygotowywane na zamówienie w lokalnych cukierniach czy korzystam ze szkoleń trenerów, którzy posiadają większą ode mnie wiedzę. Zamawiam usługi hydraulika, mechanika samochodowego czy elektryka.
 
Dlaczego? Bo sam się na tych usługach nie znam i czuję, że korzystając z usług mogę mieć więcej korzyści, niż gdybym sam chciał nauczyć się wymienić bęben w pralce, samemu nałożyć sobie plombę w zębach, czy przygotować pyszny tort dla dziecka, czy przygotować tajskie danie z najwyższej jakości składników.
Nie zastanawiam się, jak obejść cukiernika, nauczyciela, trenera, opiekunkę dla dziecka, żeby jej nie zapłacić, czy podejrzeć przepis na tort, żeby przygotować go samemu, itp.
 
Wracając do merituum. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy pośrednik w Polsce działa tak jak ja sam chciałbym, żebyśmy działali jako branża. Dlatego od lat szkolę pośrednika po pośredniku, otaczam się ludźmi, którzy chcą tak samo jak ja zmienić ten rynek, zmienić tych, którzy chcą się zmienić. Nie wszystkich uda nam się zmienić, ale proszę mi uwierzyć, że na rynku są pośrednicy, którzy latami budują swoją markę i jakość usług. Na rynku są z kolei Klienci, którzy chcą korzystać z naszych usług, bo czują wartość, którą od nas otrzymują. Nie są przymuszani do usług, sami chcą korzystać z tego co możemy dla nich zrobić.
Artykuł, który znaleźliśmy, a który został opublikowany na łamach BI niestety godzi w nasz dorobek, w to co budujemy od lat. W dużej mierze jest w mojej ocenie nierzetelny i często niesprawiedliwy, a co gorsza merytorycznie nieprawdziwy.
 
Efekt jaki może wywołać, jeśli spełni swoje cele, a więc dotrze do szerokiego grona odbiorców, będzie miał opłakane skutki dla ludzi, pośredników, za których czuję się wraz z moją wspólniczką odpowiedzialny. Trudno mi sobie wyobrazić co się stanie, gdy przeczytają go moi współpracownicy, ich rodziny, czy ich Klienci.
Bardzo Państwa proszę o usunięcie tego artykułu, ewentualnie proszę o chwilę rozmowy, np z redaktorem naczelnym, podczas której mógłbym bardziej szczegółowo rozwinąć wątek, ewentualnie odpowiedzieć na Państwa pytania.
 
Jeśli chcieliby Państwo, abym szczegółowo odniósł się do kwestii merytorycznych i wskazał, które fragmenty artykułu zawierają błędy merytoryczne – proszę o taką informację, przygotuję bardziej dogłębną analizę.
Liczę, że moja prośba spotka się z Państwa aprobatą i będziemy mieli okazję porozmawiać, a sama treść artykułu zniknie z sieci niezwłocznie.
 
Krzysztof Kowalkowski
MojeNoweM.pl
606 969 208
Oceń tekst
0

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *