Sprzedajesz nieruchomość? Może masz znajomego pośrednika, któremu na spotkaniu towarzyskim przy piwie rzucasz „Stary, mam chatę na sprzedaż, jakbyś słyszał, że ktoś czegoś takiego szuka to daj znać”, a może wchodzisz do biura nieruchomości i zostawiasz agenta z podobną informacją: „gdybyście słyszeli, że ktoś coś, to tu jest mój telefon, ale ja umowy [pośrednictwa] nie będę podpisywał.”

Ok, każdy działa jak uważa za najlepsze. Pozwól jedynie, że Ci pokażę czego możesz oczekiwać w sytuacji gdy zlecasz sprzedaż i zawierasz umowę z biurem, a czego w sytuacji, gdy jednak wolisz na nic konkretnego się nie umawiać (zwłaszcza w zakresie wynagrodzenia). Dla uproszczenia tekst dotyczył będzie jedynie sytuacji, gdy jesteś sprzedającym, ale podobna zależność jest gdy jesteś po drugiej stronie transakcji i szukasz czegoś do zakupu […]

Czytaj dalszy ciąg na blogu Kobieta i Nieruchomości

[wpis gościnny, źródło kobietainieruchomosci.pl]

Oceń tekst
3

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *