24-25 maja 2017 roku miałem przyjemność uczestniczyć w drugim spotkaniu liderów branży nieruchomości zorganizowanym przez Otodom.pl. To było już drugie spotkanie w tym cyklu. Rok temu z przyczyn zupełnie naturalnych (pracowałem dla Gratka.pl – konkurencji Otodom) nie byłem uczestnikiem pierwszej edycji – nie będę więc porównywał obu spotkań.

Mam z tym spotkaniem bardzo ambiwalentne uczucia. Ambiwalentny oznacza sprzeczność dwubiegunową, a tymczasem liczba płaszczyzn, na których można rozważać to spotkanie i mieć jakże różne odczucia jest wg mnie zdecydowanie większa.

Spotkanie było dedykowane klientom serwisu Otodom.pl, klientom, który zostali nazwani Liderami. W spotkaniu wzięło udział ok. 300 osób. I to właśnie te 300 osób zostało nazwanych Liderami. Na pewno taka strategia jest bardzo ryzykowna. W końcu pozostałe kilkadziesiąt tysięcy pośredników w Polsce nie było uczestnikami tego spotkania. Nie było, bo po prostu nie mogło być. Impreza była zorganizowana przez Otodom, wszyscy goście zostali zaproszeni przez Otodom i wszyscy, którzy byli uczestnikami na pewno poczuli się docenieni, wyróżnieni, ale i po prostu skorzystali z okazji, aby móc uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu na polskim rynku.

Ocena

Zacznę od oceny. Wg mnie nie wolno nam oceniać wydarzenia z perspektywy klientów Otodomu, zaproszonych czy niezaproszonych. To była prywatna impreza i decyzja o tym, kto został zaproszony, a kto nie, była autonomiczną decyzją organizatora. Ci, którzy byli, na pewno poczuli się wyjątkowo, zaopiekowani, docenieni. Ci, którzy nie byli (z jakiegokolwiek powodu), im trudno oceniać imprezę, bo nie da się ocenić książki, jeśli się jej nie przeczytało. Czasem pojawiają się w sieci negatywne komentarze nie-uczestników, czy też lekko ironiczne wypowiedzi nawiązujące do tej imprezy – wg mnie są one nie na miejscu.

Życzę każdemu, żeby choć raz mógł uczestniczyć w takiej imprezie, bo po prostu jej wartość jest duża.

Inspiracja

Merytorycznie impreza była… nieprzeładowana. 4 wykłady, Moniki Rudnickiej, Roberta Kozielskiego, Krzysztofa Hołowczyca i  Jerzego Bralczyka miały z pewnością wartość inspiracyjną, choć mi udało się zebrać w głowie kilka pomysłów, które zastosuję w swoim biznesie w najbliższym czasie.

Monika Rudnicka oprócz tego, że przybliżyła uczestnikom samą firmę Naspers, jej sposób działania, opowiedziała o marce Otodom, założeniach strategicznych, misji i najbliższych planach to pokazała coś bardzo ważnego. Pokazała, w jaki sposób można zarządzać zespołem ludzi, tak aby osiągać najwyższe cele. Monika opowiadała o zwinnym zarządzaniu zespołem, dalekim od koncepcji waterfallowych, pokazała, że rola managera niekoniecznie sprowadza się do mówienia ludziom, jak mają pracować. Ważniejsze i bardziej skuteczne metody zarządzania zespołem opierają się na wyznaczaniu celów, objaśnianiu kontekstu i pozwalaniu ludziom dochodzenia do celów swoimi własnymi ścieżkami. To ludzie tworzą firmę, to ludzie ją kierują i kształtują, a rolą managera jest wspieranie jego zespołu, ułatwianie mu pracy, wskazywanie narzędzi i pomoc w realizacji pomysłów generowanych przez zespół. Ludzie nie muszą wykonywać zadań stawianych przez managerów, ludzie potrafią się samoorganizować i samodzielnie podejmować decyzje. I tak naprawdę to oni wyznaczają kierunek rozwoju firmy, na poziomie pojedynczych zadań, oni wiedzą najlepiej, jak osiągać zakładane przez managerów cele. Często też i sami potrafią wyznaczać cele. Rola managera ulega dużej zmianie i modyfikacji. Ci, którzy to zrozumieją, będą mieli bardziej zaangażowanych i efektywnych pracowników.

Robert Kozielski – jego wykład zrobił na mnie chyba największe wrażenie, może dlatego, że był perfekcyjnym uzupełnieniem tego o czym mówiła Monika. Robert mówił o wyzwaniach stojących przed biznesem, w bardzo szybko zmieniającym się wokół nas świecie. Pokazywał jak technologie zmieniają sposób naszej pracy, jak tradycyjne zawody zmieniają swoje strategie, jak dostosowują się do rynku, w końcu jak mogą same go kształtować. Dotyczy to także zawodu agenta nieruchomości i innych zawodów komplementarnych. Świat nie będzie już taki jak był 20 lat temu. Rola agenta nieruchomości na naszych oczach się zmienia. Udział w naszym życiu nowych technologii powoduje, że musimy być na bieżąco ze zmianami i umieć je wykorzystać w naszych biznesach. Minie kilka lat i sposób wyceny nieruchomości zmieni się diametralnie, rola rzeczoznawcy zmieni się o 180 stopni, i jeśli rzeczoznawcy zrozumieją jak ważna rola big data i umiejętność automatyzacji pracy – oni przetrwają, oni zmienią swoją rolę i dostosują się do rynku. Podobnie będzie z agentami nieruchomości. Nic już nie będzie takie samo. Rola i potrzeba angażowania pośrednika w proces sprzedaży nieruchomości zmieni się. On zmienił się już teraz, na naszych oczach i nie będzie już powrotu do tego co było. Pośrednicy będą musieli znaleźć swoje nowe miejsce na ziemi. Ci, którzy wykorzystają nowe technologie, zrozumieją potrzeby klientów, zrozumieją jak zmienił się rynek przez ostatnie 10 lat, dostosują się – wygrają.

Krzysztof Hołowczyc – facet z tak ogromną pasją i umiejętnością opowiadania o niej, że chyba każdy kto był na sali, został nią zarażony. Energia jaka biła z opowieści Krzysztofa powodowała, że zostaliśmy naładowani ogromną dawką inspiracji, siły, motywacji. Krzysztof pokazał, że należy walczyć, nie poddawać się, dodawać gazu nawet wtedy, gdy leżymy na wpół przytomni i czujemy, że to nasz koniec. Że drzemią w nas tak niesamowite pokłady energii, które wystarczy tylko uwolnić. Ci agenci nieruchomości, którzy czują pasję w tym co robią, mają największy potencjał. Sukces zawsze rodzi się na fundamencie, jakim jest właśnie pasja.

Jerzy Bralczyk – to była chyba najbardziej… ambiwalentna prezentacja. Z jednej strony śmiałem się do łez z dowcipów profesora, z drugiej jednak mówił on o manipulacji językowej, w kontekście działań marketingowych. Pomiędzy salwami śmiechu otwierał oczy na świat wokół i siłę słów, tonu, struktury zdań, tego jak się zachowujemy, gdy mówimy. Po tym wykładzie, zdałem sobie sprawę, że każde zdanie przeze mnie wypowiadane ma ogromną siłę. I albo będę umiał z niej skorzystać, albo obróci się ona przeciwko mnie. Główne przesłanie pana profesora zostało zawarte w jego proście do nas: mówmy ‚ludziom’, a nie ‚do ludzi’. Subtelna różnica jest, a jednak, jakże ważna. To co szczególnie utkwiło mi w głowie, to dowód na to, jak ogromne znaczenie ma słowo ‚my’ w naszym języku. Jak duża siła perswazji w nim drzemie. Jak bardzo ważna jest właściwa umiejętność korzystania z niego.

Organizacja

Była perfekcyjna. Trudno porównywać to wydarzenie do innych, nawet do równie dużego wydarzenia branżowego jakim jest recamp.pl Czułem się zaopiekowany w 120%, ale taki też był cel organizatorów. Scena, obsługa techniczna obrazu i dźwięku, aranżacja wnętrza – wszystko było na najwyższym możliwym poziomie.

Networking

Zawsze networking jest jedną z głównych zalet tego typu wydarzeń. Możliwość poznania nowych osób, ludzi, którzy pojawiają się gdzieś wokół nas na facebooku, a z którymi nie mieliśmy okazji porozmawiać osobiście. To okazja do nawiązania i scalenia relacji. Szansa na porozmawianie z osobami, które znamy z mediów, jak choćby Filip Chajzer, Olivier Janiak czy wysłuchania koncertu Zakopower. Ja szczególnie doceniam okazję jaką miałem do poćwiczenia z Olivierem na siłowni i porozmawiania na kilka ciekawych tematów. Jak zawsze w takich sytuacjach uświadamiam sobie, że Ci wszyscy celebryci znani z tv czy internetu są takimi samymi ludźmi jak my.

Wybiórczość i reakcja rynku

Nie czuję się dobrze czytając opinie i komentarze osób, które nie były na tym spotkaniu. Nie czuję się lepszy od nich dlatego, że byłem uczestnikiem, że zostałem zaproszony. Nie chcę komentować ich zachowania. Wiem jak to wygląda z poziomu kosztów, z poziomu decyzji, kogo zaprosić a kogo nie. To są cholernie trudne i ryzykowne decyzje, które jednak są brane ‚na klatę’ przez organizatorów. Uważam, że trzeba je uszanować, a komentarze zachować dla siebie. Wg mnie Otodom bardzo dużo ryzykuje przyjmując taką konwencję, ale potrafię domyślić się, jakie cele stawiają. Taka impreza nie jest celem samym w sobie, jest sposobem realizacji postawionych przed sobą celów. Jeśli tylko te cele zostają osiągnięte – szacunek. Koszty osiągnięcia tych celów też są na pewno wkalkulowane w działalność Otodom. Myślę, że nie warto wchodzić z butami w tego typu decyzje.

Myślę też, że dla wszystkich, tych którzy byli uczestnikami i tych, agentów nieruchomości, którzy nie mieli okazji uczestniczyć w tym wydarzeniu jest to okazja do wyciągnięcia wniosków dla siebie, dla swoich biznesów, co można robić lepiej, szybciej, sprawniej. W mojej głowie pojawiło się kilka pomysłów, które wdrażam już od dziś w MojeNoweM.pl – które mam nadzieję, zostaną docenione przez naszych współpracowników, i które pomogą nam jeszcze lepiej wspierać naszych ludzi w ich pracy. Dla mnie SLN2 to też okazja do tego, żeby przyjrzeć się organizacji wydarzenia, konferencji i skorzystania z doświadczeń Otodomu do tego, żeby kolejna 8. edycja recamp.pl wspięła się o poziom wyżej, poziom organizacyjny i merytoryczny.

Otodom – dziękuję. Nie! Monika i cały zespół Otodom – dziękuję.

Do zobaczenia na recamp.pl – a na pewno też wcześniej

 

Inną relację z tego wydarzenia znajdziecie tutaj

Blog otodom.pl

Oceń tekst
2

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *