Przedruk posta Basi Chalińskiej z grupy Profesjonalny Pośrednik na facebooku.

POST znajdziecie TU

Zrodziła Ci się w głowie myśl – „chcę być niezależnym finansowo pośrednikiem! Chcę sam decydować o tym ile zarabiam!!!”?
 
To zakładaj działalność gospodarczą i ZNAJDŹ BIURO, które Ci to umożliwi, z którym się dogadasz na współpracę i od tej chwili
 
— możesz się zajmować NICZYM INNYM jak tylko (i aż) pośrednictwem —
 
i będziesz mieć 100% wpływu na to ile zarabiasz. Już pierwszego dnia będziesz mógł spotkać się ze swoimi potencjalnymi Klientami, bo całą resztą zajmie się Twoje biuro.
 

Lokal

– będziesz mieć lokal, miejsce do spotkań bez szukania powierzchni, bez remontu i adaptacji + umeblowanie + wyposażenie, bez zamawiania szyldu, zgłaszania siedziby do urzędów, bez kontroli ze Skarbówki czy aby na pewno tam jesteś. Ktoś to biuro posprząta, kupi papier toaletowy, będzie podlewał kwiaty, ubezpieczy i będzie pamiątał o płaceniu czynszu i wszystkich opłat – nawet jak lockdown sprawi, że do tego biura nikt nie przyjdzie przez póltora miesiąca
 

Dokumenty

– dostaniesz komplet dokumentów, umów, załączników, materiałów wszelakich, które będą niezbedne a za które nie bedziesz musiał nic płacić, bo prawników, którzy nad nimi siedzą – opłaci biuro. Ale to nic – jak coś się będzie zmieniało w prawie – zosatniesz o tym poinformowany , dostaniesz w łapkę gotowy dokument po zmianach lub link do nowej wersji na nośniku
 

Szkolenia

– nie dawniej jak dziś dostałam zapytanie „Pani Basiu wchodzę do branży, proszę mi polecić szkolenia, kursy, literaturę – od czego mam zacząć?” Zanim wydasz własną złotówkę na szkolenia i kursy i szukanie metodą prób i błędów – wstrzymaj się – przecież to w interesie biura jest żebyś był ogarnięty, więc Cię wyszkolą, powiedzą jak masz korzystać z dokumentów, co będziesz sprzedawał, na co masz uważać, jak rozmawić z Klientami, co oznaczają różne stwierdzenia w dokumentach z urzędów i czy to jest bezpieczne czy nie, czy się martwić, czy iść dalej
 

Doświadczenie

– zamiast uczyć się na (często bardzo kosztownych) włąanych błedach będziesz się uczyć od właścicieli biura, którzy możliwe, że mają większe doświadczenie, będziesz się uczyć na przypadkach, przez które przechodzą Twoi koledzy, koleżanki i które dla przykładu i przestrogi będziecie razem omawiać na spotkaniach zespołu
 

Marketing

– zdjęcie własne, tyle musisz zrobić, aby już być na stronie www biura czy na funpageu, wiesz dobrze, że nie musisz się zastanawiać nad nazwą którą będziesz mieć na wizytówce, czy logo, nie bedziesz musiał płacić nikomu za budowanie strony czy jej aktualizowanie czy awaryjne naprawianie jak się wszystko rozsypie. Luz, za informatyka zapłaci biuro
 

Abonamenty

– to gdzie publikować oferty? – nie przejmuj się, w biurze jest człowiek, spec od marketingu, który prześledzi co się klika a co się nie klika, a jak abonamenty pójdą w górę – nie musisz aktualizować excela – to nie Twój problem
Prawnik, budowlaniec, fotograf, rzeczoznawca, doradca finansowy i multum innych współpracujących firm
– gdzie ich znaleźć, tak, żeby mieć pewność, że są warci wspólpracy albo polecenia Klientowi? Na liście kontaktów, które udostępni Ci biuro
 

Jak pracować?

– zastanwiasz się jak zacząć, co zrobić pierwszego dnia, a co za tydzień i za miesiąc? A może zastanawiasz się jakie będą konsekwencje i agrumenty przemawiające za tym aby pracować z wyłącznością? czy mieć wynagrodzenie z jednej czy z dwóch stron transakcji? co na to powiedzą klienci? na czym lepiej wyjdę? co obronię? w co uwierzę? – próbuj sam, lub przyjmij model działania ludzi, którzy wiesz, że sobie świetnie radzą na tym rynku i Cię wprowadzą. Mi nauka samodzielna zajęła kilka lat, zanim nie wypracowałam sobie tego, jak pracuję obecnie i jak szkolę agentów
 

Urlop? choroba? zdarzenie losowe?

– ej, no zdarza się 🙂 urlop – super, oby jak najczęściej, choroba – no czort wie kiedy Cię dopadnie. Wyluzuj, w biurze na pewno znajdziesz bratnią duszę, która pobiegnie za Ciebie na prezentację, czy przejmie Twój telefon na czas wyjazdu do innej strefy czasowej (sprawdzone!). No chyba, że chcesz z plaży, albo o 3:00 nad ranem odbierać telefony, bo w Polsce już zaczyna się dzień. U nas to nawet i ja pobiegnę, bo mi też zależy!
 

Towarzystwo

– jeśli chcesz wejść do tej barnży nie ma innego wyjścia – musisz kochać ludzi, musisz tęsknić za spotkaniami, musisz generować imrezy i okazje do rozmów, bo tylko takie natury ludzkie mają szansę na spektakularny sukces! I musisz o tym komuś sie wygadać, komuś, kto zrozumie się w pół zdania, przytaknie, pocieszy, pośmieje się lub wspólnie powkurza sie, bo ktoś znów odwołał spotkanie 5 min przed i Cię te 5 min przed poinformował lub nawet i nie. Jak się będziesz wygadywał psu – spoko, będzie Cię kochał bezgrancznie; żonie, mężowi, partnerom – zanudzisz ich na śmierć i pójdą w długą, dzieciom – nie zakumają. Najleszym kompanem jest koleżanka czy kumpel z biura, gość w tej samej sytuacji, ten zrozumie Cię na bank!
 

Odpowiedzialność

– a jak coś pójdzie nie tak? a jak coś schrzanisz? Keep calm – jełśi podpisujesz umowy pośrednictwa jako pełnomocnik biura i umowa jest pomiędzy Klientem a Towim biurem – śpij spokojnie, bo w pierwszej kolejności to biuro dostanie po łbie, kieszeni i reputacji. I zrobi wszystko, aby Cię wybronić.
 

Więc raz jeszcze – chcesz być niezależny? Współpracuj z biurem!

Nie będziesz mieć ŻADNYCH KOSZTÓW STAŁYCH (poza własnym ZUSem) a całą reszta to będzie tylko udział w przychodach, które wygenerujesz, który zostanie w biurze. Stąd przy negocjacjach z Klientem zawsze będziesz mógł szybko sprawdzić ile zarobisz na danej ofercie!
Będzie lockdown, taki na maksa, że nikt z domu nie wyjdzie przez miesiąc? Nic nie zarobisz. A w tym czasie właściciele biura pokryją wszystkie czynsze, abonamenty, pensje asystentek, pracowników stałych biura, prawników, ksiegowych i wielu innych, które składają się na koszty o kórych nawet nie masz pojęcia!
A korci Cię aby założyć biuro? mieć agentów? To wiedz, że te wszystkie koszty masz pewne! – a przychód – jest tylko zależny od tego, czy agenci coś zarobią czy nie, czy im będzie się chciało, czy nie… a roboty i odpowiedzialność w żadnym stopniu Ci nie ubędzie.
 
dołącz do dyskusji
 

O mnie:

Byłam agentem w biurze, nawet dwóch, pracowałam z koleżanką pośredniczką dzieląc koszty, pracowałam pod marką (za niewielki abonament) teraz prowadzę biuro Moje Nowe M Nieruchomości razem z moim wspólnikiem Krzysiek Kowalkowski. Przeszłam więc przez wszystko, co jest możliwe. W takiej właśnie kolejności i przeznam, że czasem tęsknię do tych chwil gdy byłam tylko i aż pośrednikiem…
Oceń tekst
0

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *